 |
Forum Syców
Forum mieszkańców Sycowa
|
|
Sycowskie lokale mniej lub bardziej kulturalne w charakterze |
| Autor |
Wiadomość |
My kell

Dołączył: 03 Wrz 2009 Posty: 8 Skąd: Obieżykraj
|
Wysłany: 2010-01-09, 14:04 Sycowskie lokale mniej lub bardziej kulturalne w charakterze
|
|
|
Zapraszam do subiektywnych ocen miejscowych lokali gastronomicznych-pubów, pijalni, pizzerii oraz tym podobnych miejsc.
Na pierwszy rzut chwila refleksji nad novum w wydaniu lokalnym - kawiarni Magdalenka. Rzecz powstała całkiem niedawno, w kapitalnym według mnie umiejscowieniu.
Czy jest to bardziej kawiarnia czy cukiernia?
Odpowiedź po części znajduje się już przy wejściu. Siadam przy stoliku, biorę do ręki kartę i obserwuję. W pierwszej chwili mały dysonans poznawczy-z głośników sączy się muzyka radiowa (nie podaję stacji, ale jest komercyjna), a z przeciwległej strony dobiega mnie buczenie lodówek, przy czym nie wiem która jest głośniejsza, czy ta od lodów, czy raczej od ciast. Ale nic to, w końcu miałem zamiar napić się kawy, nie byle jakiej, co dotychczas jak na Syców było naiwnym życzeniem. Biorę cappuccino. O dziwo, zamówienie przy barze. Więc poproszę cappuccino i oddalam się w kierunku swojego stolika. Poza mną nikogo, dopiero jakaś para po kwadransie, widać, pierwszy raz, z ciekawości, rozglądają się po sobie i stolikach. Ekspres grzmi i za chwilę dostaję upragnioną krótko wyczekiwaną kawę w białej, eleganckiej porcelanie, jak się należy. Smak-kwestia gustu, ale się nie rozczarowałem. Gorzej z ceną samej kawy i do niej dodatków. Oczywiście, stać mnie na pojedynczą filiżankę, jednak nie wróżę wysokiej frekwencji na co dzień. Sam właścicielka mówi: Zapewniam, że nie zależy mi na stworzeniu pijalni, dlatego ceny alkoholi ustalone są tak, aby nie kusiły tych mniej opanowanych. Mocnych trunków u mnie nikt nie znajdzie.* Sądzę, że kawy w przystępnej cenie także nie. Ciast ani lodów nie próbowałem-jak dla mnie to pewne zabezpieczenie przed eksperymentem otwierania stricte kawiarni i fakt ten znacząco wpływa na trudność zakwalifikowania Magdalenki do kawiarni bądź cukierni. Zaryzykuję określenie: cukiernia z możliwością skosztowania niebanalnej kawy w niebanalnej (niestety) cenie.
Po jednej wizycie brakowało mi kameralności i muzyki, jeśli to rzeczywiście ma być kawiarnia z prawdziwego zdarzenia.
*http://wroclaw.naszemiasto.pl/artykul/80825,kawiarnia-magdalenka-w-tym-miejscu-dla-slodkosci-traci-sie,id,t.html[/i] |
_________________ Gdyby było tak dobrze, jak jest niedobrze, to by było bardzo dobrze... |
|
|
|
 |
Mro

Wiek: 20 Dołączył: 29 Kwi 2009 Posty: 21 Skąd: Syców
|
Wysłany: 2010-01-15, 20:05
|
|
|
| Nie byłem tam jeszcze ale na tą chwile najlepszy wg mnie jest Black&White bo czesto leci dobra muzyka, a to juz duzo. Do tego nie smierdzi fajkami i otoczenie wplywa pozytywnie:P |
|
|
|
 |
anka_18
Wiek: 24 Dołączyła: 04 Maj 2009 Posty: 4 Skąd: Syców
|
Wysłany: 2010-02-01, 21:15
|
|
|
Noo tutaj by można było opowiadać i opowiadać;)zacznijmy od skali spróbuję oceniać każdy pub w skali od 1(najgorsza)-5 (najlepsza)
PIWNICA. - ocena 2
Z tego co wiem to niedawno przeszła mały remoncik ale co z tego jak tam w ogóle nie ma wentylacji. To najlepszy pub dla biernych palaczy. Jeśli ktoś chce za darmo powdychać sobie fajeczki to polecam ten pub, włosy i ubrania tez niczym innym nie pachną jak fajkami. Wiec jak komuś to odpowiada no to zapraszam.;)
PIZZERIA U ZIÓŁKA - ocena 2 (tylko dlatego że ma dobre pizze tak to by dostał -1)
Pizze niczego sobie;) piwko tanie, ale UBIKACJA masakra. Jeśli komuś zechce się siku to ja polecam wyjść z pizzerii i załatwić się na zewnątrz! a to dlaczego....można by długo opowiadać najlepiej idźcie sami sobie zobaczyć jak wygląda najgorsza łazienka w Sycowie!!!
Bez ogrzewania bez ciepłej wody bez sedesu bez papieru toaletowego...tak na prawdę to tam nic nie ma.
Zastanawiam się tylko co na to wszystko sanepid hmm?
B&W- ocena 4
moim zdaniem teraz najlepszy pub a to dlaczego?..."klient nasz pan" właściciele wiedzą o co chodzi w prowadzeniu na dobrym poziomie restauracyjki dla ludzi młodych;)
łazieneczka jest czyściutka nie śmierdzi fajami...na jedzenie nie czeka się 0,5h wszystko podawane jest na talerzach (NIE plastikowych) miła atmosfera ogólnie good;) oby tak dalej.
KOMIN - ocena 3,5
Komin ma swój klimat można grać w piłkarzyki czy w bilarda...bardzo podobają mi się loże oraz osobna sala do tańczenia. I na pewno tym zyskuje sobie dość dużo klientów.
Aczkolwiek nieraz to do łazienki trzeba było wchodzić w kaloszach,,,osoby które chodziły do tego pubu wiedzą o co chodzi..
Coś ostatnio słyszałam że zamknęli ten klub a szkoda bo był naprawdę fajny.
JOCKER- ocena 3
Niestety nie byłam tam chyba z 5 lat ale z tego co pamiętam mieli dobre hamburgery. Jeśli wiecie coś więcej na temat tego pubu to zapraszam do wypowiedzi.
RELAKS - ocena 3,5
Ulubiony bar przez policjantów;) hehe nie chodzę tam dość często ale wiem że można zjeść tam domowe obiadki (troszkę drogie), obsługa niezła łazienka ok. wiec nie jest źle...no i średnia wieku nie 15 tylko troszkę wyżej;)
no to moje zdanie a co wy o tym myślicie? |
|
|
|
 |
My kell

Dołączył: 03 Wrz 2009 Posty: 8 Skąd: Obieżykraj
|
Wysłany: 2010-02-06, 13:50
|
|
|
Moje ostatnie spostrzeżenia kierują się w stronę Jockera - baru? podrzędnej knajpy? Mam problem z prawidłowym określeniem tego miejsca. A to ze względu na uwsteczniającą ewolucję, jaka na przestrzeni lat dokonała się w jego wnętrzach. Estetyka i charakter lokalu z Ogrodowej nigdy z resztą nie należały do specjalnie porywających, jednak mając na uwadze jego położenie, był niegdyś centrum nocnego życia.
Jaki (dziś) jest koń - każdy widzi. W środku niezmienna czerwono-żółta dekoracja skąpana w dymie, którym nasiąka się czekając na "tościka".
Sam byłem tam styczniowym popołudniem z zamiarem zjedzenia czegokolwiek, po czym prysnąłem z gorącym chlebkiem w ręku. Jednak nie wyobrażam sobie przesiedzenia w popularnym "Dżoksie" całego wieczora razem z nocą. Panuje tam jakieś obrzydliwe pomieszanie zimna i wilgoci (być może niezauważalne po paru głębszych).
Podobne wrażenia towarzyszą mi w przybasenowej pizzeri, gdzie chyba już tylko dostatecznie dobre jedzenie i piwo w rozsądnej cenie są w stanie przyciągnąć tam kogokolwiek. Z ulgą przejdę się tam dopiero latem, kiedy nie będę musiał "doznawać" uroków kafelków, paneli, kanciastych stolików, sztucznych roślin pnących i ukośnej neonówki bijącej po całym podłużnym wnętrzu. Natomiast latem to co innego. Latem da się wytrzymać z zimnym pokalem na dworze, zaraz po późnym zachodzie słońca. Latem ujdzie żółta plandeka (tu już się czepiam) i niezmienne okrągłe lampki. To ostatnie, latem szczególnie, szczerze polecam. |
_________________ Gdyby było tak dobrze, jak jest niedobrze, to by było bardzo dobrze... |
|
|
|
 |
|
|
stojaki reklamowe, ekspozytory, stojaki z drutu, stojak na gazety, stojak z koszami i kratą | |
 |
|